Dynamika wzrostu inflacji w Polsce

Sierpniowa wyniosła według danych GUS 5,4% rok do roku. Ostatnio taką wartość osiągnęła dwadzieścia lat temu. Jej poziom względem poprzedniego miesiąca zwiększył się natomiast o 0,2%. Co to oznacza dla Polaków i jakie są główne przyczyny tego stanu?

Rosnąca inflacja była 8 września jednym z tematów obrad Rady Polityki Pieniężnej, która nawet w obecnej sytuacji utrzymała dotychczasowy poziom pięciu głównych stóp procentowych:

  • referencyjnej (0,1%),
  • lombardowej (0,5%),
  • depozytowej (0%),
  • dyskonta weksli (0,12%)
  • redyskonta weksli (0,11%).

Ostatni raz wskaźnik inflacji był wyższy niż obecnie w czerwcu 2001, kiedy wynosił 6,2%. Według Rady obecna jego wartość ma charakter przejściowy i już w przyszłym roku powinna plasować się w pobliżu górnych wartości celu inflacyjnego (2,5% z możliwym odchyleniem o 1 punkt procentowy).

Adam Glapiński, prezes NBP i jednocześnie przewodniczący RPP, stwierdził, że przyczyny tak wysokiego poziomu inflacji są w dużej mierze zewnętrze. Należy do nich m. in. szok podażowy spowodowany wzrostem cen dostaw oraz rosnące koszty paliw i energii. Według prezesa NBP podwyższanie stóp procentowych już teraz mogłoby odbić się niekorzystnie na gospodarce, obniżając poziom konsumpcji, a co za tym idzie wzrost PKB.

Wyczekiwanie ma natomiast sens z jednej strony, dlatego że pozwala swobodnie odbudowywać się gospodarce po okresie lockdownów i innych restrykcji. Po drugie potrzeba czasu, aby przekonać się czy wysoka inflacja ma charakter stały i w związku z tym czy należy jej przeciwdziałać. Na przykład poprzez restrykcyjną politykę wysokich stóp procentowych i ograniczenie skupu papierów wartościowych z rynku wtórnego przez NBP.

Pełen raport inflacyjny z sierpnia z podziałem na kategorie artykułów konsumpcyjnych będzie opublikowany 15 września. Już teraz gołym okiem widać, które podwyżki cen najbardziej dają nam się we znaki. Jak zwykle obecne są na tej liście żywność i paliwa, ale szczególną „karierę” robią w ostatnich tygodniach również nośniki energii i materiały budowlane. Ciężki finansowo okres mają teraz osoby budujące dom lub zajmujące się wykończeniem mieszkania.

Należy wziąć pod uwagę, że wymienione 5,4% to jedynie oficjalny poziom inflacji CPI (Consumer Price Index), a rzeczywiste dane mogą być znacznie wyższe.

Dzieje się tak, dlatego, że metodologia używana przez GUS dla podawania wartości inflacji nie jest do końca przejrzysta. W praktyce koszyk produktów, który służy ustalaniu wskaźnika może być celowo dobierany tak, aby uwzględniać w miarę możliwości artykuły, które nie zdrożały albo podrożały mniej niż te, które były brane pod uwagę w zeszłych latach.

To ważne dla rządu, gdyż m. in. waloryzacje płac pracowników sektora budżetowego są dokonywane z uwzględnieniem stopnia inflacji. Z kolei wysoka rzeczywista inflacja pozwala na lepsze wywiązywanie się państwa ze zobowiązań denominowanych we własnej walucie. W tym roku dodatkowo na wybór artykułów do koszyka wpływ miała odmienna struktura wydatków Polaków w 2020 roku, spowodowana epidemią koronawirusa.

Obecnie RPP w swoich decyzjach zdaje się wzorować na podejściu amerykańskiego FEDu czy Europejskiego Banku Centralnego. Trzeba jednak jasno wskazać, że nie wszędzie prowadzi się taką politykę. Niektóre banki centralne zaczęły reagować na niekorzystne wskaźniki makroekonomiczne podnosząc stopy procentowe, czasami nawet kilka razy z rzędu.

W naszym regionie stało się to w Czechach i na Węgrzech. Przykładami z krańców Europy są Islandia i Turcja; z innych części świata – Chile. W Polsce coraz częstsze są spekulacje, że najbliższej podwyżki stóp procentowych dokona dopiero Rada w nowym składzie. Kadencja większości obecnych jej członków upływa w 2022 roku.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy