Co nas czeka w 2021 roku?

Kończący się rok 2020 zostawił nas z wieloma nierozwiązanymi problemami. Dotyczą one całego świata, ale w konsekwencji także Polski i Polaków. Potrzeba nam będzie w przyszłym roku dużo wiary, zaradności, ale i optymizmu, by sprostać tym wyzwaniom.

Przyjrzyjmy się prognozom najważniejszym z nich:

Zmiana władzy w USA

Wielu Polaków po cichu kibicowało byłemu konserwatywnemu prezydentowi, Donald’owi Trump’owi. On wobec Polski, przynajmniej w sferze deklaratywnej, odnosił się z życzliwością. Zwycięstwo kandydata demokratów Joe Biden’a prawdopodobnie zredefiniuje dotychczasowe układy geopolityczne na świecie, a nasz związek z USA podda ciężkiej próbie. Czy i jak szybko zmieni się polityka USA wobec Rosji jeszcze nie wiemy. Na pewno Joe Biden dokona resetu w stosunkach z Niemcami. Berlin już szykuje się na tę korzystną dla siebie zmianę. Dowodem na to jest wznowienie zablokowanej przez decyzje USA budowy gazociągu Nord-Stream 2. Na wiele liczą oligarchowie ukraińscy, z którymi Biden, a szczególnie jego syn, nawiązali już bliskie i korzystne kontakty. Nie są to dla Polski informacje dobre. Na pocieszenie można domniemywać, że opadnie napięcie na styku USA-Chiny i USA-Iran. Nowa sytuacja powinna zmusić nasze krajowe elity do prowadzenia bardziej elastycznej i wielokierunkowej polityki zagranicznej.

Zwiększy się na pewno nacisk na bliskie demokratom kwestie ekologiczne i klimatyczne. Stany Zjednoczone powrócą zapewne do Światowej Organizacji Zdrowia i przystąpią do porozumień klimatycznych. Zresztą Joe Biden zapewniał już wcześniej, że ponownie podpisze porozumienie paryskie. Nie jest jasne, co będzie z gazem łupkowym w USA. Zapowiedź zakazu jego wydobycia stawia Polskę jako importera, w wyjątkowo niekomfortowej sytuacji.

O Joe Biden’ie wiemy, że będzie drugim w historii prezydentem katolikiem. Wielokrotnie odwiedzał nasz kraj, ale nie wynika z tego wiele. Dzisiejsza Partia Demokratów zradykalizowała się i ostro skręciła w lewo. Jej niektórych postulatów nie powstydziliby się nawet komuniści. Z racji wieku i marnego stanu zdrowia wydaje się, że prezydentura Biden’a będzie jedynie przygrywką do objęcia realnych rządów przez jego zastępcę, panią prokurator generalną Kalifornii Kamalę Harris. Jest to kobieta o ultralewicowych poglądach, znana jako gorąca zwolenniczka aborcji, uwikłana ponadto (podobnie jak prezydent-elekt i jego syn) w afery finansowe. Czy społeczeństwo amerykańskie jest gotowe na lewicowy radykalizm? Chyba jednak nie. Tak czy inaczej należy oczekiwać, że zmiana władzy w USA spowoduje poważne zawirowania wewnętrzne.

Wielka Brytania opuszcza Unię Europejską

1 stycznia 2021 upływa tzw. okres przejściowy. Bez dodatkowych umów handel między Wielką Brytanią a UE miałby odbywać się na ogólnych zasadach Światowej Organizacji Handlu (WTO). W handlu będą mogły być stosowane cła, kwoty ilościowe i inne bariery. Brytyjski premier Boris Johnson określił to mianem zasad australijskich w odróżnieniu od kanadyjskich, czyli opartych na umowie o wolnym handlu. Wielka Brytania od początku wskazywała, że chciałaby zawrzeć z UE podobną umowę do tej, którą ma Kanada. Jednak na samej końcówce „rozwodu” Unia Europejska pokazała Brytyjczykom, w związku pandemią, czym jest „blokada gospodarcza”. Zamknięcie tunelu, portów, lotnisk i to tuż przed świętami, było, jak się zdaje dobrą lekcją.

Tak więc zamiast planowanego „twardego brexitu” rozmowy między UE i Londynem cały czas się toczą. Toczyć się będą na pewno jeszcze długi czas. Nie ma możliwości, aby udało się dopełnić procedur ratyfikacyjnych w tym roku, szczególnie w PE. Jednak rozwiązaniem jest podjęcie działań prowizorycznych i podpisanie umowy w dalszym terminie, a potem dopełnienie procedury ratyfikacyjnej. Na razie nie do rozwiązania są kwestie rybołówstwa, bo Brytyjczycy nie chcą dopuścić unijnych połowów na swoich wodach terytorialnych.

Brexit oznacza od 1 stycznia ogromne kłopoty, zarówno dla kontynentalnych Europejczyków i ich firm, jak i samych Brytyjczyków. Paszporty, cła, przeszkody przy zatrudnianiu – to czeka także naszych obywateli. Większość Polaków i rodzin polskich utraci ochronę UE i część poczucia bezpieczeństwa. Dotyczy to szczególnie kwestii dzieci, zasiłków itp. Przestrzegam naszych rodaków przed pochopną rezygnacją z polskiego obywatelstwa.

Krok taki może zamknąć drogę powrotu do Polski np. dzieciom z polskich lub mieszanych rodzin. Wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy.

Przyszłość UE i Polski w jej strukturach

Bez jasnego zdefiniowania kompetencji Unii Europejskiej w stosunku do państw członkowskich napięcia na linii UE – Polska nie tylko nie znikną, ale będą się pogłębiać.

Podpisanie w grudniu 2020 niekorzystnego dla Polski porozumienia związanego z unijnym budżetem, wiążące wypłacanie kwot pomocowych z „praworządnością” zawęziły Polsce pole manewru.

Nierozwiązywalny w dzisiejszej formule jest problem nierównego traktowania państw „starej” Unii i pozostałych i braku poszanowania dla prawa lokalnego. Możemy spodziewać się więc dalszych nacisków na Polskę w kwestii „relokacji” migrantów, spraw obyczajowych (LGBT, aborcji na żądanie, „małżeństw” homoseksualnych), a w przyszłości być może zasad eugeniki. Stałe zamieszki we Francji, łamanie praw obywatelskich w Hiszpanii, zagrożenie bezpieczeństwa obywateli Unii przez islamizm, eugeniczne uśmiercanie dorosłych, a nawet dzieci w Holandii, nie łamią zasad „praworządności”. Po prostu są „równi i równiejsi”. Jak widzimy standardy „praworządności” bywają w UE elastyczne. To niesprawiedliwość wymagająca przemyślenia, szczególnie przez polskich euroentuzjastów.

Uchodźcy klimatyczni i zarobkowi – prognozy dotyczące Afryki i Azji

Analizy ekspertów wykazują, że do połowy obecnego stulecia zmiany klimatu uczynią znaczne obszary Afryki i Azji niezdatnymi do życia. Wywoła to migracje ludności na olbrzymią skalę. Do tego dodać trzeba ofiary konfliktów zbrojnych, które toczą się w wielu rejonach globu. W roku 2021 z powodu suszy, plagi szarańczy, konfliktu w Etiopii, będzie się nasilał szczególnie problem uchodźców z Afryki.  Być może nie osiągnie takiej skali jak w roku 2015, ale należy się spodziewać masowego napływu do Europy kolejnych fal migrantów.

Jak poradzi sobie z tym problemem pogrążona w chaosie wywołanym pandemią Europa? Czas pokaże, czy jest przygotowana na przyjęcie kolejnych setek tysięcy przybyszów, czy też powtórzy się sytuacja sprzed 6 lat i państwa basenu Morza Śródziemnego zostaną pozostawione same sobie. Do dzisiaj nierozwiązana pozostaje kwestia tzw. statków ratowniczych, sponsorowanych z różnych źródeł, które pomagają w procederze przerzucania migrantów do Europy. Na dziś większość krajów UE bardzo zaostrzyła przepisy o przyjmowaniu uchodźców. Wpłynęło to bezpośrednio na ilość przybywających. Co się stanie, gdy sytuacja znowu będzie dynamiczna? Nie wiadomo.

Pandemia i szczepienia

Prezydent-elekt Joe Biden publicznie zadeklarował, że przyjmie szczepionkę przeciwko koronawirusowi, jeśli tylko eksperci zapewnią, że „szczepienie takie jest bezpieczne”. W ten sam sposób podeszły do kwestii szczepień swych obywateli władze Szwajcarii. Tak, tutaj jest największy problem.  Nie wiadomo, czy szybko i „na skróty” wyprodukowana szczepionka przeciwko Covid 19 nie przyniesie szkody zamiast pożytku.

Im więcej „stręczenia” i straszenia ze strony rządu, polityków i ich doradców, tym więcej wątpliwości. Nie chcemy, by czynnik biznesowy, a nie nasze bezpieczeństwo decydował w tej batalii. Tajemnicą nie jest fakt, że w grę wchodzą niewyobrażalne pieniądze dla koncernów farmaceutycznych.  

Osobiście nie jestem nastawiona „antyszczepionkowo”. Ba, co roku sama szczepiłam się dobrą szczepionką przeciw grypie, ale w tym wypadku nie mam przekonania. Bycie „królikiem doświadczalnym” to nic śmiesznego. Przede wszystkim zastanawiam się nad skutkami ubocznymi dla ludzi starszych, z „chorobami współistniejącymi”, alergią itp.). Chorzy ludzie z reguły nie są w grupach, na których przeprowadza się eksperymenty, szczególnie pośpieszne. A mają być szczepieni jako jedni z pierwszych.  Poza tym, to szczepionki „genetyczne”. Nie mamy żadnej pewności czy i jak „wpiszą się” na trwałe w nasz genom i jakie będą tego konsekwencje. I wreszcie wątpliwość trzecia, to trwałość uodpornienia. Czy będą to 3 miesiące, może 6 miesięcy? Tego też nie wiemy, bo badania trwały za krótko.

Tak więc szczepiąc się, zdajemy się na hazard. Każdy musi ocenić ryzyko sam często nie posiadając wystarczających danych. Wszystkie opinie negatywne, nawet wychodzące z ust lekarzy są aktualnie „kasowane” w Internecie przez portale, jak: YT, FB, TikTok itp. Zaczyna to przypominać działanie MINISTERSTWA PRAWDY.

Niestety na nasz indywidualny wybór i ostateczną decyzję wpłynie, jak podejrzewam, zupełnie coś innego. Poziom zastraszenia społeczeństwa eskalowany przez media w bezprecedensowy sposób i kłopoty gospodarcze wywołane pandemią są dzisiaj ogromne. Ludzie są zdesperowani.

Kiedy w takiej sytuacji da się im jedno proste rozwiązanie – złapią się go jak ostatniej deski ratunku z myślą „niech się dzieje, co chce, oby tylko to się skończyło”.

Dla opornych „zachętę” przyniesie codzienność. Tak jak już dzisiaj bez „kwitka o ujemnym teście na covid”, tak za chwilę bez „kwitka” o zaszczepieniu – nie wsiądziesz do samolotu, nie pójdziesz do pracy, restauracji, nie pojeździsz na nartach… Straszne czasy. Czy to jeszcze ludzka wolność, czy już nie?

Szanowni Państwo! Tyle smutnych, a nawet zatrważających faktów. A jednak, namawiam wszystkich do zachowania hartu ducha. Jest takie znane chińskie złorzeczenie: „Obyś żył w ciekawych czasach”. Nam się to teraz przytrafiło. Przyzwyczailiśmy się do wygód i przysłowiowej ciepłej wody w kranie. Woda ostygła. Znaleźliśmy się, wbrew swej woli, w czasach wielkiej zmiany. Musimy zebrać siły by sobie z tym poradzić, podejmując optymalnie mądre i przemyślane decyzje dla siebie i swoich rodzin, wspierać się i kochać. Trzymać się razem, bo wtedy zło nas nie dosięgnie. Cenić i ochraniać te wartości, które zostały nam dane przez dziadów naszych w depozyt. Zachować honor i człowieczeństwo, ale też nie dać się oszukiwać i mamić. Tego wszystkim Państwu życzę, a także tego, aby każdy z Was poradził sobie ze wszystkimi trudnościami i wyzwaniami, które przyniesie Nowy Rok 2021! Dużo zdrowia i powodzenia!

dr Lucyna Kulińska

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy