Afganistan świętuje Dzień Niepodległości w atmosferze chaosu

Tegoroczne święto niepodległości w Afganistanie będzie inne od tych z wcześniejszych lat. Talibowie ogłosili sukces pokonania i wypędzenia Stanów Zjednoczonych. Czy obserwowane wydarzenia staną się zarzewiem globalnego konfliktu?

Po tym, jak w niedzielę Talibowie wkroczyli do Kabulu wykorzystując wycofanie się międzynarodowych sił wojskowych pod przewodnictwem USA, de facto przejęli kontrolę nad krajem. Organizacja wojskowa uchodząca za terrorystyczną powróciła do władzy w Afganistanie w zaledwie 9 dni.

W 1919 Afganistan pod przywództwem króla Amanullaha Khana pokonał Brytyjczyków i odzyskał niepodległość kraju. 102 lata później wielu Afgańczyków twierdzi, że znów odzyskali niezależność poprzez obalenie przez Talibów amerykańskiego rządu marionetkowego, który w 2008 roku przejął władzę.

Władza, która przerasta

Jak informuje afgańska agencja informacyjna Pajhwok nie wszyscy mieli powód do świętowania niepodległości. Na ulice Dżalalabadu wyszli demonstranci, którym nie podoba się przejęcie kraju przez Talibów. Z ronda stojącego w centrum miasta zdjęli oni flagi jakimi posługiwali się talibowie. Zastąpili je flagami czarno-czerwono-zielonymi używanymi przez obalony prozachodni rząd. Według wielu przekazów został otworzony ogień w stronę manifestantów.

W Afganistanie panuje coraz większy chaos. Wiele bankomatów jest pozbawionych gotówki. Z dnia na dzień rosną ceny podstawowych produktów spożywczych. Ten 38-milionowy kraj uzależniony od importu stanął przed wielkim wyzwaniem. Pojawiają się też pogłoski, że na terenach niebędących pod rządami talibów powstaje zbrojny ruch oporu. Ma on się gromadzić pod sztandarem Sojuszu Północnego, który sprzymierzył się z USA podczas inwazji w 2001 roku. Czy w takim wypadku to, co obserwujemy w Afganistanie może być zwiastunem konfliktu na szerszą skalę?

„W moim przekonaniu raczej nie. Aktualnie talibowie starają się zapewnić mieszkańcom Afganistanu dostęp do służby zdrowia i zapewnienie względnego bezpieczeństwa. Nie uważam, aby przerodziło się to w konflikt zbrojny na masową skalę”

– twierdzi Marcin Krzyżanowski, były Konsul RP w Kabulu

Powrót Baradara Rzeźnika

Państwa Zachodu walczą o wydostanie się dyplomatów, cywilów i mieszkańców Afganistanu kwalifikujących się do ucieczki. Jak informuje Reuters przez ostatnie dni udało się ewakuować z zagrożonego terenu ponad 5000 dyplomatów, służb i pracowników organizacji humanitarnych. Akcja ewakuacyjna samolotami wojskowymi będzie kontynuowana. Do Polski udało się sprowadzić już około 100 obywateli w tym dyplomatów i cywili.

„Akcje ewakuacyjne nie są przesadzone, ponieważ sami mieszkańcy Afganistanu dokładnie nie wiedzą, jak zachowają się talibowie. Wszystko jest na razie bardzo niepewne” – dodaje nasz ekspert. 

Pojawiają się informacje, iż do Afganistanu powrócił wygnany w 2001 roku współzałożyciel talibów – mułła Abdul Ghano Baradar. Budzący postrach przywódca o przydomku „Baradar Rzeźnik” – został zauważony we wtorek, kiedy wysiadał z katarskiego samolotu rządowego.

Talibowie poinformowali, że ich przywódca wrócił do swojego „ukochanego kraju”. Sam mułła stwierdził, iż jego formacja osiągnęła zwycięstwo, którego się nie spodziewała. Nakazał też więcej pokory względem tego zwycięstwa danego przez (w jego opinii) Allaha.


Źródło zdjęcia tytułowego: twitter.com/AfghanSituation

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy